RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  285/2026  /  maj

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Maj miesiącem poświęconym Matce Bożej

- Hymn
- Odpusty parafialne (czyli Imieniny parafii)
- Wiersz: Dla mamy
- Pieśń słoneczna św. Franciszka
- Wiersz: Zesłanie Ducha Świętego
-
Bazylika św. Franciszka w Asyżu

- Wiosna na Zamku przywitana jak trzeba
- Majówka na Wolności
- Święty Franciszek z Asyżu
- Warunki uzyskania odpustu porcjunkuli
- Święty na dzisiejsze czasy
- MotoParada w parafii – wspólnota, pasja i pomoc
- Nekrologi

Maj miesiącem poświęconym Matce Bożej

Figurka Matki Bożej w sanktuarium w Loretto

Rozpoczynamy piękny, wiosenny miesiąc maj poświęcony w sposób szczególny Maryi, Matce Bożej. Już na początku tego czasu tj. 3 maja cała ojczyzna, kościół w Polsce a także nasza parafia, będzie się radować uroczystością NMP, Królowej Polski, obchodząc odpust ku jej czci jako patronki wspólnoty parafialnej.

Każdego roku podczas nabożeństw majowych w polskich kościołach rozbrzmiewa Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny. Litanie do Maryi Matki Bożej znane są już od czasu średniowiecza. Ich autorzy wzorowali się na Litanii do Wszystkich Świętych pochodzącej z końca VI wieku. Litanie tworzono, dodając do siebie kolejne tytuły - wezwania odnoszące się do Matki Bożej. Na stałe przyjęła się Litania, którą odmawiano we włoskim sanktuarium maryjnym w Loreto. Litania ta została zatwierdzona przez papieża Sykstusa V w 1587 roku. Wezwania - tytuły skierowane do Maryi ukazują Jej Osobę w historii zbawienia. Wezwania te wywodzą się ze Starego Testamentu.

Obecnie, po dołączeniu wezwania -”Królowo rodzin”, tytułów jest 51, a w polskiej wersji, wraz z tytułem -”Królowo Polski” mamy 52 wezwania.

W Litanii Loretańskiej możemy wyróżnić trzy elementy, wątki składowe. Pierwszy z nich, który rozpoczyna wezwanie -” Święta Maryjo”, można nazwać dogmatycznym. Skupia się on wokół dwóch podstawowych prawd maryjnych: macierzyństwa i dziewictwa. Maryja jawi się tutaj jako wybrana przez Boga Stwórcę do zrealizowania Bożej woli, Jego zbawczych planów. Druga część Litanii ukazuje piękno i doskonałość Matki Jezusa. Rozpoczyna się wezwaniem - ”Zwierciadło sprawiedliwości”, a kończy słowami - ”Wspomożenie wiernych”. Ten wątek podkreśla cnoty Dziewicy z Nazaretu, a w końcu ukazuje Jej szczególną pomoc dla wiernych. Trzecia część Litanii Loretańskiej – ostateczna - przywołuje Maryję jako uwielbioną Królową wszystkich zbawionych w niebie, a także nas, zmagających się z grzechem i różnymi słabościami.

Maryja, będąc Królową Aniołów i Wszystkich Świętych, jest Panią i Królową naszych rodzin, pokoju, ziemskiej ojczyzny - Polski. Niech ta piękna, bogata w treści modlitwa pomoże nam w tym miesiącu zbliżyć się do Pana Jezusa, Syna Maryi i Jego ukochanej matki. Jej opiece powierzamy dzieci komunijne, tegorocznych bierzmowanych oraz maturzystów.

Ks. Krzysztof Jasek

Do spisu treści

Hymn
(wiersz Zygmunta Krasińskiego)

Królowo Polski, Królowo Aniołów!
Ty, coś na świecie przebolała tyle,
Gdy Syn Twój zstąpił do ziemskich padołów,
Skróć umęczonej Polsce Twej – mąk chwile!
Królowo Polski, Królowo Aniołów,
Roztocz ponad nią tęczę Twej opieki,
Odwiąż jej ręce od katowskich kołów;
Bądź jej Aniołem, teraz i na wieki!

Królowo Polski, Królowo Aniołów!
Lilio bez zmazy, Ty gwiazdo poranna,
Mieczem boleści siedmiokrotnie ranna,
Wiesz, co rozpaczy wrzący w sercu ołów,
Co krzyż i gwoździe, i rany, i ciernie,
Wiesz, co krwi ziemskiej i łez ziemskich cieki
I jak konania ból boli bezmiernie
Bądź nam Aniołem, teraz i na wieki!

Królowo Polski, Królowo Aniołów!
Lecz wiesz zarówno, jakim blaskiem płonie
Ukrzyżowany – wniebowzięt po zgonie:
Nie daj nas sieciom piekielnym na połów!
Nieśmiertelnymi na śmierć zbrojna leki,
Wykaż znów śmierci na nas, że jest niczem,
Wskrześ nas, o Pani, przed świata obliczem,
Bądź nam Aniołem, teraz i na wielki!

Królowo Polski, Królowo Aniołów!
Ten świat się rozpadł i rozdziera siebie,
Lecz żadna z jego rozerwanych połów
Już się nie modli, o Mario, do Ciebie!
My jedni tylko, paląc się na stosie,
Wciąż ślemy modły w Twój bezmiar daleki
Poznasz, Królowo, poddanych po głosie;
Bądź mym Aniołem, teraz i na wieki!

Do spisu treści

Odpusty parafialne (czyli Imieniny parafii)

W dniu 3 maja przypada święto NMP Królowej Polski. Dla naszej wspólnoty jest to dzień odpustu parafialnego, który w Kościele katolickim jest uroczystością patrona danego kościoła.

Jaka jest historia odpustów parafialnych? W pierwszych wiekach chrześcijanie ze względu na brak wolności religijnej nie budowali kościołów, lecz spotykali się w domach. Od IV wieku zaczęto budować świątynie. Pojawiały się one często w miejscach męczeńskiej śmierci chrześcijan lub przy ich grobach, czyli tam gdzie istniał kult świętych. Zadbano również, aby w świątyniach jeżeli to było możliwe, znajdowały się przynajmniej relikwie jakiegoś świętego i w ten sposób kościoły uzyskiwały swoich patronów. Dzień liturgicznego wspomnienia patrona stawał się w związku z tym świętem kościoła i danej parafii. Na początku pierwsze kościoły przyjmowały za swoich patronów Apostołów i świętych męczenników, a także Najświętszą Maryję Pannę. W wiekach późniejszych kościoły były poświęcane również Jezusowi Chrystusowi i Duchowi Świętemu.

W dzień święta patronalnego kościoła jest możliwość uzyskania odpustu zupełnego. Warunkiem takiego odpustu jest nawiedzenie kościoła, w którym odbywa się ta uroczystość. Będąc w stanie łaski uświęcającej przyjmujemy komunię świętą i modlimy się w intencjach papieża.

Najważniejszym punktem odpustu parafialnego jest uroczysta suma odpustowa z procesją eucharystyczną. Tradycja wymaga również lokalnego świętowania, które stanowi ulubioną rozrywkę dla wiernych.

Wieś Czernica pierwotnie należała do parafii w Pstrążnej. Na początku XX wieku coraz częściej pojawiały się głosy o potrzebie budowy kościoła. Po zakończeniu II wojny światowej przebudowano i zaadaptowano budynek starej gospody na tymczasowy kościół. Poświęcenie kościoła tymczasowego pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego odbyło się 15 sierpnia 1945 r., a 1 stycznia 1946r wszedł w życie dekret biskupa ordynariusza Stanisława Adamskiego o utworzeniu parafii w Czernicy. Jednocześnie rozpoczęto staranie o budowę nowego kościoła.

Obecny kościół parafialny pod wezwaniem NMP Królowej Polski został poświęcony w 1953 roku przez ks. Prokscha. Nasz odpust parafialny przeżywamy 3 maja, kiedy przypada święto Najświętszej Marii Panny Królowej Polski. Od 1990 roku dzień ten jest także dniem wolnym od pracy, gdyż jest to także święto narodowe – dzień uchwalenia konstytucji 3 Maja w 1791 roku.

Dzień odpustu parafialnego to święto całej wspólnoty parafialnej. Dla naszego pokolenia to jest przede wszystkim czas spotkań rodzinnych i wspólnego przeżywania Eucharystii, ale także spotkania z drugim człowiekiem. Coraz częściej jednak dla młodego pokolenia 3 maja to „długi weekend”, który można spędzić z najbliższymi na łonie natury, czy wyjazdach zagranicznych. Nasze kościoły pustoszeją i zastanawiam się, czy za kilkanaście lat odpust parafialny będzie się tylko kojarzył ze straganami oraz lokalnym świętowaniem? Może zapomnimy, że to szczególny czas łaski i Bożego miłosierdzia. To dzień, w którym każdy wierzący ma okazję doświadczyć w sposób bardzo konkretny łaski Bożej miłości, wyrażającej się w darze odpustu. Daje on nam okazję poznania świętego patrona parafii i uwielbienia Boga za jego orędownictwo i opiekę. Do zobaczenia na sumie odpustowej. Z Panem Bogiem.

Alicja Nowak
Źródła pomocnicze-Internet

Do spisu treści

Wiersz: Dla mamy

Ze wszystkich kwiatów świata
chciałabym zerwać…. Słońce
i dać je potem tobie,
złociste i gorące.

Słoneczko jest daleko,
ale się nie martw, mamo,
narysowałam drugie…
Jest prawie takie samo!

Teraz cię wycałuję,
jak mogę najgoręcej,
bo tak cię kocham bardzo,
że już nie można więcej!

Mika Czelar

Do spisu treści

Pieśń słoneczna św. Franciszka

 

Pieśń słoneczna – najbardziej znany utwór św. Franciszka – nie wywołała dyskusji na temat autorstwa, ponieważ zostało potwierdzone zarówno w kodeksach zawierających pisma Franciszkowe, jak i we wczesnych biografiach. Autentyczność tej pieśni potwierdza Tomasz z Celano w pierwszym i drugim życiorysie Franciszka. Również św. Bonawentura wspomina o Pieśni słonecznej. Podstawowym jednak świadectwem autentyczności pieśni jest rękopis asyski z XIII w. Pieśń jest cennym przekazem z owych dni, kiedy Franciszek, prawie oślepły, leżał chory i opuszczony w ubogiej chatce z trzciny przy kościele św. Damiana. Pisana w języku starowłoskim, ma niewątpliwe wartości literackie, ale mocniej jeszcze trzeba podkreślić jej wartość religijną. W ustach św. Franciszka pieśń ta była modlitwą człowieka, dla którego tajemnica stworzonego świata przestała być tajemnicą.

1 Najwyższy, wszechmogący, dobry Panie,
Twoja jest sława, chwała i cześć,
i wszelkie błogosławieństwo.
(por. Ap 4, 9. 11)

2 Tobie jednemu, Najwyższy, one przystoją
i żaden człowiek nie jest godny wymówić Twego Imienia.

3 Pochwalony bądź, Panie mój,
ze wszystkimi Twymi stworzeniami,
(por. Tb 8, 7)
szczególnie z panem bratem słońcem,
przez które staje się dzień i nas przez nie oświecasz.

4 I ono jest piękne i świecące wielkim blaskiem:
Twoim, Najwyższy jest wyobrażeniem.

5 Pochwalony bądź, Panie mój,
przez brata księżyc i gwiazdy,
(por. Ps 148, 3)
ukształtowałeś je na niebie jasne i cenne, i piękne.

6 Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata wiatr i przez powietrze,
i chmury, i pogodę, i każdy czas,
przez które Twoim stworzeniom dajesz utrzymanie.

7 Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę wodę, (por. Ps 148, 4-5)
która jest bardzo pożyteczna i pokorna, i cenna, i czysta.

8 Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata ogień, (por. Dn 3, 66)
którym rozświetlasz noc: i jest on piękny, i radosny, i krzepki, i mocny.

9 Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą matkę ziemię,
która nas żywi i chowa,
wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami.
(por. Ps 103, 13-14)

10 Pochwalony bądź, Panie mój, przez tych,
którzy przebaczają dla Twej miłości i znoszą słabości i prześladowania.

11 Błogosławieni ci, którzy je zniosą w pokoju, (por. Mt 5, 10)
ponieważ przez Ciebie, Najwyższy, będą uwieńczeni.

12 Pochwalony bądź, Panie mój, przez naszą siostrę śmierć cielesną,
której żaden człowiek żywy uniknąć nie może.

13 Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych;
Błogosławieni ci, których [śmierć] zastanie w Twej najświętszej woli,
albowiem śmierć druga nie wyrządzi im krzywdy.
(por. Ap 2, 11; 20, 6)

14 Chwalcie i błogosławcie mojego Pana, (por. Dn 3, 85)
i dziękujcie Mu, i służcie z wielką pokorą.

Do spisu treści

Wiersz: Zesłanie Ducha Świętego

Spełnienia wielkiej Pana obietnicy
czekają razem w ciszy wieczernika
Apostołowie i Matka Dziewica…
Trwoga i radość duszę ich przenika…

Nagle wiatr jakiś ogromnie zaszumiał,
błysły płomienie ponad każdą głową
i każdy siłę w sobie czuje nową,
mówić różnymi językami umie.

I ma odwagę Boże głosić słowo,
choć w niewiernych i szyderców tłumie,
gdy w sercu wielki pokój i otucha,
bo Zbawca zesłał im Świętego Ducha.

Wanda Achremowiczowa

Do spisu treści

Bazylika św. Franciszka w Asyżu

Bazylika jest pierwszą świątynią kultu i chwały św. Franciszka na ziemi. Wraz z przyległym do niej Świętym Konwentem została ogłoszona głową i matką całego zakonu Minorytów (Grzegorz IX, 22 IV 1230). Opiekują się nią Bracia Mniejsi Konwentualni, którzy przez wzgląd na cześć powszechną i czysty geniusz Świętego zatroszczyli się również o wygląd zewnętrzny całego monumentalnego zespołu, przyozdabiając go cennymi dziełami wszystkich odradzających się sztuk włoskich.

Do Bazyliki Świętego Franciszka wchodzi się przez niższy z dwóch kościołów. Wejście prowadzi z placu dolnego. Nad pięknie ozdobionymi drzwiami widnieje napis: „Odpust zupełny codziennie na zawsze”, który nadaje powagi i świętości temu miejscu. Przechodząc przez kaplicę św. Sebastiana, św. Katarzyny, św. Marcina, Niepokalanego Poczęcia, św. Marii Magdaleny, św. Antoniego i św. Stefana, podziwiamy przepiękne, malowane na ścianach, freski przedstawiające żywoty świętych. Mieszczą się tu dzieła wybitnych architektów i malarzy, są wśród nich m.in. Gubbio, Bologna, Bartolo, San Francisco, Martini, Bonino, Giotto, Sermei.

Następnie schodami w dół dochodzi się do grobu Świętego Franciszka. Bardzo prosty wystrój pomieszczenia sprzyja refleksji i modlitwie. Ciało świętego znajduje się w sarkofagu pod kamienną przykrywą. Po zwiedzeniu krypty docieramy schodami do transeptu (nawa poprzeczna), zdobionego freskami ucznia Giotta oraz samego artysty. Sklepienie przedstawia sceny, mające na celu unaocznić wartości, którymi kierował się Święty – czystość, ubóstwo, posłuszeństwo.

Kościół górny zbudowany został z białego kamienia w stylu gotyckim. Jego wnętrze zdobi wspaniały portal oraz cykl fresków w 28 obrazach przedstawiających życie Świętego Franciszka. Autorem jest Giotto, który obrazami rozsławił to miejsce na cały świat. Warto wejść również na teren zakonu, aby zobaczyć refektarz (wielki portyk), salę Kapituły i salę Papieską. Najbardziej okazale bryłę katedry widać zza trawnika, na którym widnieje gołąbek i napis PAX (pokój). Oczom naszym ukaże się w całej okazałości 54 metrowa wieża na planie kwadratu, będąca dzwonnicą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

FOTO: ks. Eugeniusz Twardoch

Opracowała: Marta Mordeja
Źródło: Strona internetowa Klasztoru
Franciszkanów w Chęcinach

Do spisu treści

Wiosna na Zamku przywitana jak trzeba

21 marca na Zamku w Czernicy przywitaliśmy kalendarzową wiosnę. A to, co się u nas działo, było naprawdę świetnym sposobem na rozpoczęcie tej pięknej pory roku. Na początek odbyło się wydarzenie „Roztopy”, czyli witanie wiosny w klimacie dawnych Słowian. Grupa odtwórców historii Chudoba, która niedawno pojawiła się na Zamku, poprowadziła swoje pierwsze wydarzenie. Uczestnicy mogli tworzyć motanki – lalki ze szmatek, którym dawniej przypisywano ochronne właściwości. Nie zabrakło też aktywności na świeżym powietrzu – było rzucanie bezpiecznym oszczepem oraz strzelanie z łuku do tarczy. Całość zakończyła się symbolicznym spaleniem Marzanny, które – jak dawniej – oznaczało pożegnanie zimy i powitanie wiosny.
Cieszymy się, że rozpoczęliśmy współpracę z tą grupą, bo to naprawdę ciekawa inicjatywa. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że Słowianie zagoszczą u nas na dłużej – więc będzie jeszcze niejedna okazja, żeby spotkać ich w Zamkowym Parku.
Tego dnia odbył się również wspólny spacer po parku, związany z planowaną rewitalizacją tego miejsca. Była to okazja do rozmów, wymiany pomysłów i spojrzenia na park z trochę innej perspektywy. Pan Bernard i pani Kasia – dendrolodzy z pasji i wykształcenia – opowiedzieli o historii tego miejsca oraz o przyrodniczych ciekawostkach. To właśnie oni zajmują się opracowaniem i badaniem Zamkowego Parku.
Patrząc na to wszystko, jesteśmy dobrej myśli. Przed nami dużo pracy, ale jeszcze więcej możliwości – bo to przecież nasza wspólna przestrzeń. Teraz zaczyna się czas, kiedy park przy Zamku nabierze kolorów. Kwiaty, drzewa i krzewy będą budzić się do życia i z dnia na dzień robić się coraz piękniejsze. Dlatego wpadajcie na Wolności – na spacer, zdjęcia albo po prostu na chwilę oddechu. Bo wiosna na Zamku naprawdę ma swój klimat.

Do spisu treści

Majówka na Wolności

Długi weekend już na horyzoncie, dlatego serdecznie zapraszamy do Zameczku na Wolności! W czasie majówki kawiarnia oraz minigolf będą otwarte – jedynie biuro Zamku pozostanie nieczynne. Od 1 do 3 maja jesteśmy dla Was dostępni. Wpadajcie na kawę, pograć w minigolfa, posiedzieć w parku albo po prostu spędzić chwilę w spokojnej, zielonej przestrzeni. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Zamkowy Park budzi się wtedy do życia i aż zachęca do spacerów, odpoczynku i złapania chwili dla siebie. Jeśli szukacie miejsca na majówkowy oddech – na Wolności zawsze znajdzie się dla Was kawałek przestrzeni.

Do spisu treści

Święty Franciszek z Asyżu

Papież Leon XIV ogłosił dekretem rok 2026 w Kościele katolickim rokiem św. Franciszka z Asyżu. Obchody będą trwały od 10 stycznia 2026 r. do 10 stycznia 2027 r. Rok 2026 to 800 rocznica śmierci świętego.

Święty Franciszek - Jan Bernardone - przyszedł na świat w 1182 r. w Asyżu w środkowych Włoszech. Urodził się w bogatej rodzinie kupieckiej. Jego rodzice pragnęli, by osiągnął on stan szlachecki, nie przeszkadzali mu więc w marzeniach o ostrogach rycerskich. Nie szczędzili pieniędzy na wystawne i kosztowne uczty, organizowane przez niego dla towarzyszy i rówieśników. Jako młody człowiek Franciszek odznaczał się wrażliwością, lubił poezję, muzykę. Ubierał się dość ekstrawagancko. Został okrzyknięty królem młodzieży asyskiej.

W 1202 r. wziął udział w wojnie między Asyżem a Perugią. Przygoda ta zakończyła się dla niego niepowodzeniem i niewolą. Podczas rocznego pobytu w więzieniu Franciszek osłabł i popadł w długą chorobę. W roku 1205 uzyskał ostrogi rycerskie (został pasowany na rycerza) i udał się na wojnę, prowadzoną między Fryderykiem II a papieżem.

 

W tym czasie Bóg wyraźniej zaczął działać w życiu Franciszka. W Spoletto miał sen, w którym usłyszał wezwanie Boga. Powrócił do Asyżu. Postanowił zamienić swoje bogate ubranie z żebrakiem i sam zaczął prosić przechodzących o jałmużnę. To doświadczenie nie pozwoliło mu już dłużej trwać w zgiełku miasta. Oddał się modlitwie i pokucie. Kolejne doświadczenia utwierdziły go w tym, że wybrał dobrą drogę. Pewnego dnia w kościele św. Damiana usłyszał głos: "Franciszku, napraw mój Kościół". Wezwanie zrozumiał dosłownie, więc zabrał się do odbudowy zrujnowanej świątyni. Aby uzyskać potrzebne fundusze, wyniósł z domu kawał sukna. Ojciec zareagował na to wydziedziczeniem syna. Pragnąc nadać temu charakter urzędowy, dokonał tego wobec biskupa. Na placu publicznym, pośród zgromadzonego tłumu przechodniów i gapiów, rozegrała się dramatyczna scena między ojcem a synem. Po decyzji ojca o wydziedziczeniu Franciszek zdjął z siebie ubranie, które kiedyś od niego dostał, i nagi złożył mu je u stóp, mówiąc: "Kiedy wyrzekł się mnie ziemski ojciec, mam prawo Ciebie, Boże, odtąd wyłącznie nazywać Ojcem".

Po tym wydarzeniu Franciszek zajął się odnową zniszczonych wiekiem kościołów. Zapragnął żyć według Ewangelii i głosić nawrócenie i pokutę. Z czasem jego dotychczasowi towarzysze zabaw poszli za nim.

24 lutego 1208 r. podczas czytania Ewangelii o rozesłaniu uczniów, uderzyły go słowa: "Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski" (Mt 10, 10). Odnalazł swoją drogę życia. Zrozumiał, że chodziło o budowę trudniejszą - odnowę Kościoła targanego wewnętrznymi niepokojami i herezjami.

Nie chcąc zostać uznanym za twórcę kolejnej grupy heretyków, Franciszek spisał swoje propozycje życia ubogiego według rad Ewangelii i w 1209 r. wraz ze swymi braćmi udał się do Rzymu. Papież Innocenty III zatwierdził jego regułę. Odtąd Franciszek i jego bracia nazywani byli braćmi mniejszymi. Wrócili do Asyżu i osiedli przy kościele Matki Bożej Anielskiej, który stał się kolebką Zakonu. Franciszkowy ideał życia przyjmowały również kobiety. Już dwa lata później, dzięki św. Klarze, która była wierną towarzyszką duchową św. Franciszka, powstał Zakon Ubogich Pań - klaryski.

Franciszek wędrował od miasta do miasta i głosił pokutę. Wielu ludzi pragnęło naśladować jego sposób życia. Dali oni początek wielkiej rzeszy braci i sióstr Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (tercjarstwu), utworzonemu w 1211 r. W tym też roku Franciszek wybrał się do Syrii, ale tam nie dotarł i wrócił do Włoch. W 1217 r. zamierzał udać się do Francji, lecz został zmuszony do pozostania we Włoszech. Uczestniczył w Soborze Laterańskim IV. Z myślą o ewangelizacji pogan wybrał się na Wschód. W 1219 r. wraz z krzyżowcami dotarł do Egiptu i tam spotkał się z sułtanem Melek-el-Kamelem, wobec którego świadczył o Chrystusie. Sułtan zezwolił mu bezpiecznie opuścić obóz muzułmański i dał mu pozwolenie na odwiedzenie miejsc uświęconych życiem Chrystusa w Palestynie, która była wtedy pod panowaniem muzułmańskich Arabów. W 1220 r. Franciszek wrócił do Italii.

Na Boże Narodzenie 1223 r., podczas jednej ze swoich misyjnych wędrówek, w Greccio zainscenizował religijny mimodram. W żłobie, przy którym stał wół i osioł, położył małe dziecko na sianie, po czym odczytał fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa i wygłosił homilię. Inscenizacją owego "żywego obrazu" dał początek "żłóbkom", "jasełkom", teatrowi nowożytnemu w Europie.

14 września 1224 r. w Alvernii, podczas czterdziestodniowego postu przed uroczystością św. Michała Archanioła, Chrystus objawił się Franciszkowi i obdarzył go łaską stygmatów - śladów Męki Pańskiej. W ten sposób Franciszek, na dwa lata przed swą śmiercią, został pierwszym w historii Kościoła stygmatykiem. Franciszek aprobował świat i stworzenie, obdarzony był niewiarygodnym osobistym wdziękiem. Dzięki niemu świat ujrzał ludzi z kart Ewangelii: prostych, odważnych i pogodnych. Wywarł olbrzymi wpływ na życie duchowe i artystyczne średniowiecza.|

Trudy apostolstwa, surowa pokuta, długie noce czuwania na modlitwie wyczerpały siły Franciszka. Zachorował na oczy, próby leczenia nie przynosiły skutku. Zmarł 3 października 1226 r. o zachodzie słońca w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu. Kiedy umierał, prosił, by bracia zwlekli z niego odzienie i położyli go na ziemi. Rozkrzyżował przebite stygmatami ręce. Odszedł z psalmem 141 na ustach, wcześniej wysłuchawszy Męki Pańskiej według św. Jana. W chwili śmierci miał 45 lat. W dwa lata później uroczyście kanonizował go Grzegorz IX.

Najpopularniejszym tekstem św. Franciszka jest Pieśń słoneczna. Pozostawił po sobie pisma: Napomnienia, listy, teksty poetyckie i modlitewne. Św. Franciszek jest patronem wielu zakonów, m. in.: albertynów, franciszkanów, kapucynów, franciszkanów konwentualnych, bernardynek, kapucynek, klarysek, koletanek; tercjarzy; Włoch, Asyżu, Bazylei; Akcji Katolickiej; aktorów, ekologów, niewidomych, pokoju, robotników, tapicerów, ubogich, więźniów. ś W ikonografii w. Franciszek ukazywany jest w habicie franciszkańskim, czasami ze stygmatami. Bywa przedstawiany w otoczeniu ptaków. Jego atrybutami są: baranek, krucyfiks, księga, ryba w ręku.

Opracowała: Marta Mordeja
Źródło: https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/

Do spisu treści

Warunki uzyskania odpustu porcjunkuli
dla siebie lub zmarłych

-

spowiedź sakramentalna w celu trwania w stanie łaski uświęcającej (w ciągu ośmiu dni przed lub po);
- uczestnictwo we Mszy Świętej oraz przyjęcie Komunii Świętej;
-

nawiedzenie w formie pielgrzymki jakiegokolwiek kościoła klasztornego franciszkanów lub miejsca kultu poświęconego św. Franciszkowi w dowolnej części świata

-

odmówienie wyznania wiary Credo i modlitwy Ojcze nasz dla ponownego potwierdzenia godności dzieci Bożych, otrzymanej w sakramencie Chrztu Świętego

- modlitwa w intencjach Ojca Świętego dla potwierdzenia swojej przynależności do Kościoła, którego fundamentem i widzialnym centrum jedności jest Biskup Rzymu.

Do spisu treści

Święty na dzisiejsze czasy



W Polsce mamy wielu świętych, wielu z nich oddało życie za wiarę, za Polskę, za drugiego człowieka. Wśród nich św. Andrzej Bobola jest świętym wyjątkowym. Jego droga na ołtarze była inna niż tych, których znamy. Ta inność to wielka łaska dla naszego Narodu, naszego Kościoła.



Andrzej Bobola kojarzy się przede wszystkim z jednym z największych kaznodziejów i męczenników. Kapłan, jezuita, ale także człowiek, który zmagał się z własnymi słabościami i przez lata kształtował swój charakter z takim powodzeniem, że papież Pius XII poświęcił mu encyklikę „Invicti athletae Christi” (Niezwyciężony Atleta Chrystusa), w której wysławił heroiczne cnoty, opisał jego męczeństwo i postawił jako wzór wierności w wierze katolickiej.



Po śmierci zakonnika i męczennika wielokrotnie miały miejsca zjawiska mistyczne - pośmiertne objawienia- często w chwilach zagrożenia dla Polski lub Kościoła. Święty zapowiadał w nich swoją rolę jako patrona Polski i ostrzegał przed zagrożeniami duchowymi i politycznymi.

 

Pierwsze objawienie miało miejsce 45 lat po jego śmierci, w 1702 roku w Pińsku. Do miasta zbliżali się Szwedzi, którzy palili wszystkie pobliskie okolice i mordowali ludność. W tym trudnym, wojennym czasie święty objawił się we śnie rektorowi kolegium jezuickiemu, Marcinowi Godebskiemu, mówiąc: „jestem wasz współbrat Andrzej Bobola, jeśli odnajdziecie moja trumnę, która znajduje się w podziemiach kościoła i wyniesiecie ją do bocznej nawy, to was ocalę przed Szwedami”Po znalezieniu trumny ogromne zdumienie ogarnęło zakonników: ciało świętego Andrzeja nie było rozłożone, nawet krew nie zakrzepła. Wypełniła się obietnica: Szwedzi nie weszli do miasta, Pińsk został ocalony. Od tego momentu za Jego wstawiennictwem zaczęły dziać się cuda. Lud domagał się beatyfikacji (miała miejsce w 1853r.)

Przenieśmy się teraz do Wilna. Jest rok 1819. Polski nie było na mapach świata, naród tracił nadzieję. Nasz polski święty ukazał się dominikaninowi Alojzemu Korzeniewskiemu, głoszącemu patriotyczne kazania, upominając go: „Polsce bardziej potrzebna jest twoja modlitwa i cierpienie niż patriotyczne kazania”. Dalej Bobola mówił: „powiedz Polakom, że gdy skończy się wielka wojna, Polska będzie na mapach świata”, „nadejdą czasy, że ja będę Patronem Polski ’’(co stało się dekretem podpisanym przez Jana Pawła II w 2002 roku) a Polska będzie pełna rozkwitu!”.

3 maja 1938 roku po raz trzeci św. Andrzej objawił się polskiej mistyczce Fulli Horak, głosząc: „powiedz Polakom, że grozi im dwóch wrogów, jeśli się Polacy zwrócą do mnie, wybawię z wielkiej katastrofy.” Zlekceważono jednak to przesłanie. W kraju nie znalazł się nikt, kto by zainicjował modlitwę za przyczyną św. Andrzeja. Odrzucenie Jego słów, doprowadziło do tragedii - wybuchu drugiej wojny światowej.

W 1987r. W Strachocinie (województwo podkarpackie) rozpoczęła się seria objawień św. Andrzeja Boboli, która była skierowana do ówczesnego proboszcza tamtejszej parafii, księdza Józefa Niżnika. Strachocina to miejsce urodzenia świętego (ok. 1591 r.), o czym nie było wiadomo, ponieważ wszystkie dokumenty z tego terenu zostały zniszczone na przestrzeni wieków.

Podczas pierwszego objawienia w nocy z 16 na 17 maja jezuita powiedział: „Jestem święty Andrzej Bobola, zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”, przypominając o sobie jako o orędowniku Polski w trudnych czasach.

Od 1988 roku, staraniem ks. prałata Józefa Niżnika, rozpoczął się kult świętego Andrzeja w Strachocinie. Powstało sanktuarium św. Andrzeja Boboli, które stało się centrum modlitwy za Polskę. Od tego czasu za Jego wstawiennictwem wypraszane są cuda i łaski.

Ksiądz Niżnik podkreślał, że objawienia w Strachocinie wpisują się w trzy historyczne, najważniejsze interwencje Andrzeja Boboli: w Pińsku (1702 r.), gdzie ocalił miasto, w Wilnie (1819 r.) - wlał nadzieję, prorokując, że wrócimy na mapy świata oraz właśnie w Strachocinie, gdzie wzywa o ratunek dla narodu polskiego, dając konkretne wskazówki do zachowania katolickiej tożsamości.

XVII-wieczny jezuita, męczennik i patron Polski, obrońca naszej tożsamości, opiekun naszego Narodu, przypomina nam, że Polska- szczególnie umiłowana przez Boga, jak pisała św. Faustyna w swoim "Dzienniczku"- ma trwać w wiernej miłości do Boga i w głębokim zawierzeniu Maryi (osobiście przekonywał króla Jana Kazimierza, aby ogłosił Maryję Królową Polski i prawdopodobnie to on jest autorem „ślubów lwowskich”).

"Zacznijcie mnie czcić jako patrona Polski”- te słowa można zrozumieć jako zaproszenie do tego, by nie tylko pamiętać o świętym, ale także za Jego wstawiennictwem modlić się o pomyślność Polski. Bobola przypomina, że prawdziwa miłość do ojczyzny wyraża się w odwadze, wierności wartościom katolickim i trosce o innych ludzi.

Cud nad Wisłą

W 1920r., kiedy wojska bolszewickie zbliżały się do Warszawy, kardynał warszawski Aleksander Kakowski zarządził nowennę do błogosławionych Władysława z Gielniowa i błogosławionego Andrzeja Boboli o ocalenie miasta . W ostatnim dniu nowenny 15 sierpnia 1920 r. miało miejsce kluczowe starcie wojny polsko-bolszewickiej, Bitwa Warszawska, w której zwycięstwo niespodziewanie odniosło Wojsko Polskie. Zwycięstwo zwane mianem „Cudu nad Wisłą”, zawdzięczamy zarówno heroizmowi żołnierzy, ale przede wszystkim żarliwej modlitwie za wstawiennictwem Andrzeja Boboli. W tej polityczno-religijnej sytuacji Józef Piłsudski, jako Naczelnik Państwa, wraz z polskimi biskupami wystosował prośbę do papieża Piusa XI o kanonizację błogosławionego i patronat nad Polską.

Kiedy władze bolszewickie dowiedziały się o „Cudzie nad Wisłą”, podjęły działania i w 1922r. uzbrojeni agenci wdarli się do kościoła, wywożąc ciało błogosławionego do Moskwy. Wystawiono je w Gmachu Higienicznej Wystawy Zdrowia. Miało ono ośmieszać „katolicki zabobon”, ale niespodziewanie stało się celem pielgrzymek i przyczyną nawróceń. Bolszewicy przenieśli ciało do magazynu. Szalejąca w Rosji klęska sprawiła jednak, że historia potoczyła się inaczej i bolszewicy w zamian za duże ilości zboża zgodzili się zwrócić zwłoki, z zaznaczeniem, by nigdy nie wróciły do Polski.

Ciało przewieziono do Watykanu a ostatecznie w 1938 roku przyjechało do Polski. Tę manifestację radości zarejestrowały media - można dzisiaj zobaczyć na YouTube: „powrót relikwii św. Andrzeja Boboli do Polski”. Złożono je w Warszawie, gdzie przetrwało naloty samolotów w czasie II wojny światowej, zniszczenie Starówki, stalinowską politykę w PRL. Do dnia dzisiejszego spoczywa w Sanktuarium ojców Jezuitów przy ul. Rakowieckiej. Kanonizacja Andrzeja Boboli odbyła się 17 kwietnia w 1938 r. w Rzymie.

Dlaczego teraz potrzebna jest modlitwa do św. Andrzeja?
Po dokładnym prześledzeniu wydarzeń z życia świętego , zauważamy, że objawiał się On zawsze wtedy, gdy Polska znajdowała się w niebezpieczeństwie. Jak podkreśla ks. Józef Niżnik, kustosz ze Strachociny, te objawienia są jasnym sygnałem, że "teraz jest ten czas", w którym patron upomina się o nasz naród, by chronić go przed nadchodzącym złem. Dlatego pomyślność Polski zależy dziś od odrodzenia kultu świętego Andrzeja Boboli. W obliczu wojny za wschodnią granicą i światowych konfliktów, musimy uwierzyć, że jest On w stanie uratować naszą ojczyznę. Ksiądz Niżnik przypomina, że dla tego potężnego orędownika, wybranego dla nas przez Boga, nie ma rzeczy niemożliwych - pod warunkiem, że z ufnością zwrócimy się do niego w modlitwie właśnie teraz.

Siła w rodzinie
Wielokrotnie pielgrzymowaliśmy do Strachociny. Andrzej Bobola zaraził nas swoją miłością do Boga i ojczyzny. To właśnie w naszej rodzinie odkryliśmy, jak wielką siłę daje wspólna modlitwa i jedność serc. Od tej pory codziennie odmawiamy litanię do św. Andrzeja za naszą rodzinę i za Polskę. Każdego 16 maja we wspomnienie męczeńskiej śmierci Świętego - szczególnie jednoczymy się w modlitwie za Ojczyznę (a dziewięć dni wcześniej włączamy się w Ogólnopolską Nowennę).

W tym roku oddolnie pojawiła się prośba, aby 16 maja o godz. 16.00 włączyć się w Wielki Szturm modlitewny za naszą Ojczyznę przez wstawiennictwo tego wielkiego Patrona i odmówić tajemnice bolesne różańca świętego. Wierzymy, że to właśnie modlitwa w rodzinie w parafii jest naszą siłą - siłą, która jednoczy, umacnia i prowadzi.

Święty Andrzeju Bobolo, módl się za nasze rodziny i całą Ojczyznę!

Ania

Do spisu treści

MotoParada w parafii – wspólnota, pasja i pomoc

W naszej parafii odbyła się pierwsza edycja MotoParady, która zgromadziła blisko trzysta motocykli. To wyjątkowe wydarzenie stało się nie tylko okazją do rozpoczęcia sezonu motocyklowego, ale także pięknym świadectwem wspólnoty, zaangażowania i otwartości.

Serdeczne podziękowania kieruję do wszystkich, którzy przyczynili się do organizacji tego przedsięwzięcia. Dziękuję Starostwu Powiatowemu w Rybniku za wsparcie oraz obecność przedstawicieli władz powiatu. Wyrazy wdzięczności kieruję również do grupy motocyklowej Wataha-Motomm za współtworzenie wydarzenia, a także do Koła Gospodyń Wiejskich „Czerniczanki” za zaangażowanie i wspaniały poczęstunek.

Ogromne podziękowania należą się jednostkom Ochotniczej Straży Pożarnej w Czernicy i Łukowie Śląskim, Rybnickiemu Sztabowi Ratownictwa oraz Policji z Rybnika i Gaszowic za profesjonalne zabezpieczenie wydarzenia. Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję do księdza Marcina Moja za zaangażowanie w inicjatywę oraz do proboszcza księdza Krzysztofa Jaska za serdeczne przyjęcie wszystkich uczestników.

Dziękuję także osobom zaangażowanym w dokumentację wydarzenia – fotografom i operatorom dronów – oraz wszystkim, którzy wsparli organizację od strony technicznej i logistycznej. Nie sposób pominąć sponsorów, dzięki którym możliwe było przygotowanie części gastronomicznej, a także wszystkich instytucji wspierających wydarzenie, w tym Urzędu Gminy Gaszowice, Zakładu Obsługi Komunalnej oraz Zarządu Dróg Powiatowych.

MotoParada miała również wymiar charytatywny. Dzięki zaangażowaniu uczestników udało się zebrać 5373,64 zł na wsparcie Matyldy i Franka w ramach akcji „Szpil we dwa ognie”. To piękny przykład, jak wspólna pasja może łączyć się z realną pomocą potrzebującym.

Dziękuję również mieszkańcom za wyrozumiałość wobec chwilowych utrudnień oraz za życzliwość okazywaną uczestnikom wydarzenia. Pierwsza edycja MotoParady przerosła oczekiwania organizacyjne i frekwencyjne. Jeśli pojawiły się jakiekolwiek niedociągnięcia, proszę o wyrozumiałość. Już dziś z nadzieją patrzymy w przyszłość, licząc na kolejne spotkanie w przyszłym roku.

Dawid Panic

Do spisu treści

Nekrologi



Śp.  Zygfryd MERKEL  
(ur. 23.06.1941 / zm. 26.03.2026)

Wyrazy współczucia składamy: synowi Wojciechowi z żoną Celiną, synowi Grzegorzowi z żoną Sylwią, wnukom: Michałowi Adrianie i Kasi, prawnukom: Martynie, Lenie, Nikosiowi i Igorowi; pani Anieli, całej bliższej i dalszej rodzinie

 


do spisu treści