RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  279/2025  /  grudzień

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Czas Adwentu, czas Rorat

- Przy jakubowej studni
- Wiersz: Węgiel i gołąb
- Ks. Piotr Skarga - Modlitwa za Ojczyznę
- Rogale św. Marcina
- Czernica szkicowana węglem
-
Listopad w czernickim przedszkolu

- Literacki kogel - mogel
- Jarmark
- Nekrologi

Czas Adwentu, czas Rorat

Kochani Parafianie!

Nowy rok liturgiczny w kościele rozpoczynamy okresem adwentu. Jest to czas radosnego i pobożnego oczekiwania na przyjście Pana. Ten okres roku liturgicznego został podzielony na dwie części, na dwa etapy. Pierwsza część przygotowuje nas na przyjście Chrystusa na końcu czasów, czyli w Dniu Ostatecznym. (Drugie przyjście Pana w Jego potędze i chwale). Drugi etap to oczekiwanie na pamiątkę przyjścia Jezusa Chrystusa w Tajemnicy Bożego Narodzenia.

Hasłem przewodnim nowego roku kościelnego są słowa: „Uczniowie-misjonarze.” Jako uczniowie i uczennice Pana powinniśmy wsłuchiwać się uważnie w słowa naszego Mistrza i Nauczyciela. „To właśnie On i tylko On jest Prawdą Jedyną, według której mamy żyć i postępować każdego dnia naszego ziemskiego życia. Świat, w którym przyszło nam żyć, otaczająca nas cywilizacja, kultura stały się przestrzenią kłamstwa, nieprawdy i manipulacji. Zostaliśmy tak przyzwyczajeni do tej sytuacji, że pojawiło się w nas uśpienie, brak wrażliwości na obiektywną, niezmienną prawdę, na dobro i piękno. Kłamliwy jest pogląd o nieistnieniu Boga oraz kłamliwa wizja człowieka, która sprowadza go do poziomu istoty wyłącznie cielesnej, materialnej. Według tej błędnej i nieprawdziwej antropologii człowiek kieruje się w życiu wyłącznie zmysłami i popędami. Na każdym kroku szuka on przyjemności i zaspokojenia cielesnych potrzeb. Można odnieść wrażenie, że jako ludzie nie mamy głębszych pragnień i potrzeb psychicznych, a tym bardziej duchowych.

Jezus, na którego przyjście oczekujemy przemawia do nas, do naszego wnętrza – do serca przez Ducha Świętego. Jego Słowa i myśli są kierowane do naszych sumień. Czas Adwentu to czas czuwania, budzenia i kształtowania naszych sumień. Tylko człowiek został przez Boga wyposażony w ten wewnętrzny głos, w swoiste sanktuarium, w którym spotyka się ze swoim Stwórcą i Zbawicielem. Nasze sumienie powinno być zdrowe czyli prawe, dobre i wrażliwe, umiejące odróżnić dobro od zła, prawdę od fałszu. To sumienie wytycza granicę moralną, której nie wolno przekroczyć w naszym postępowaniu, decyduje o naszej godności i wzywa do odpowiedzialności. Dopiero wtedy, kiedy będziemy ludźmi dobrze ukształtowanego sumienia, powstanie w nas wolność od subiektywnych przekonań, poglądów narzucanych przez panującą modę oraz oczekiwaną przez „wielkich tego świata” poprawność. Jako wierni i posłuszni uczniowie Pana możemy stać się prawdziwymi misjonarzami. Misjonarz to nie tylko kapłan czy zakonnik, ale również mąż i żona, ojciec i matka w swojej rodzinie i w miejscu pracy. To chłopak i dziewczyna w szkole czy na uczelni. To postawa odpowiadająca na wezwanie zawarte w słowach - „Będziecie moimi świadkami…”.

 

Szczególną okazją do wsłuchiwania się w słowa Pana Jezusa będą Msze św. roratnie ku czci Maryi Panny, głównej patronki tego wyjątkowego czasu. W tym roku na roratach będziemy poznawali osobę i życie Ojca Św. Leona XIV, który do każdego dziecka skierował list.


Pragnieniem autorów tegorocznych rorat jest poznanie historii papieża, Jego życia i powołania. To On jest pierwszym biskupem, ale również uczniem i misjonarzem Jezusa Chrystusa.


Każde dziecko otrzyma planszę w formie stajenki do przyklejania obrazków. Dzieci będą mogły już wcześniej nauczyć się piosenki roratniej wykonanej przez Magdę Anioł i Adama Szewczyka.


Przewodnikiem naszych adwentowych spotkań ma być biały lew Leon.

Zapraszam wszystkie dzieci, młodzież oraz dorosłych parafian do licznego udziału w roratach, które będą odprawiane we wtorki, środy, czwartki i piątki adwentu o godz. 17.00. Przewidziane jest losowanie odpowiedzi na postawione pytania oraz przyznawanie nagród. W naszych domach będziemy mogli pomodlić się przed figurką Maryi.
Do zobaczenia na wspólnych adwentowych spotkaniach.

Ks. Krzysztof Jasek

Do spisu treści

Przy jakubowej studni

W trzech Ewangeliach synoptycznych (wg św. Mateusza, Marka i Łukasza) oraz w Ewangelii św. Jana znajdziemy opisy wielu wydarzeń mniej lub bardziej istotnych dla poznania osoby Mesjasza i przekazu Dobrej Nowiny. Są wydarzenia ważne – jak powołanie Apostołów, ustanowienie sakramentów, czy opis męki Jezusa, Jego śmierci i zmartwychwstania. Są też sceny – zdawać by się mogło – mało istotne, jak chociażby przekleństwo rzucone na nieurodzajne drzewo figowe. Wszystkie jednak można porównać do elementów większej mozaiki, czy witraża, który składa się z tysięcy małych szkiełek. Dopiero wszystkie razem, widziane z pewnej perspektywy, ukazują nam piękno zamierzone przez autora.

Święty Jan zostawił nam opis pozornie nieistotnego wydarzenia, bez którego Ewangelia i tak mogłaby wydawać się kompletna. Myślę tu o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni Jakubowej. Jan Ewangelista poświęcił temu niemal cały rozdział swego dzieła. Współcześni twórcy filmu „The Chosen” dla tej jednej sceny stworzyli odrębny odcinek. Spróbujmy zatem bliżej poznać treść i znaczenie tej historii.

Spotkanie Jezusa z Samarytanką dzieje się na niezbyt przyjaznym gruncie – Żydzi pogardzali Samarytanami, nie żyli z nimi w dobrych relacjach. Uważali Samarytan za odstępców od wiary, ponieważ ci nie zachowali dystansu do religii pogańskich: perskich i asyryjskich. Dochodziło również do licznych małżeństw mieszanych z osobami spoza religii żydowskiej. Już ta pierwsza informacja zdradza nam, że nauczanie Jezusa ma docierać nie tylko do Narodu Wybranego, ale jest przesłaniem powszechnym, skierowanym do wszystkich ludzi. Jezus pokazuje kobiecie, która przyszła do studni, że nie jest dla niego problemem jej samarytańskie pochodzenie ani to, dlaczego przychodzi osobno, w najgorętszej porze dnia, „około szóstej godziny” (czyli koło południa - według naszego pomiaru czasu). Wiedział, że jej skomplikowane życie było powodem, dla którego unikała kontaktu z innymi kobietami.

Jezus rozpoczyna rozmowę od zwykłej prośby: «Daj Mi pić!». Proste zagajenie, na wzór dzisiejszych zwrotów: „która godzina?”, albo „piękna dziś pogoda”. Prośba o drobną przysługę czasem jeszcze bardziej przełamuje dystans: „czy możesz mi pomóc w tym, czy tamtym?” albo „czy mogę coś pożyczyć od ciebie?”. Zostaje pokonana bariera obcości.

«Daj Mi pić!». Teraz następuje odruch obronny, wynikający z ludzkich uprzedzeń: «Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?». Tego właśnie Jezus potrzebował i nie zrażając się kontynuuje: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: "Daj Mi się napić" - prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej». Kto nie poznał Jezusa, nie wie, jak wielkich darów możemy się od Niego spodziewać. Kto nie poznał Jezusa, nie wie, że to On jest źródłem życia nadprzyrodzonego, początkiem żywej wiary i gwarantem szczęśliwej wieczności.

«Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? To zdanie przemawia chyba najdobitniej. Ileż razy słyszymy dziś zarzut: co mi daje wiara? Czego mogę spodziewać się po Bogu, o którym nawet nie wiem, czy istnieje? Czy Bóg załatwi moje codzienne problemy? Czy sprawi, że będę zdrowszy, bardziej szczęśliwy, czy za mnie spłaci zaciągnięte kredyty? Tak też rozumowała Samarytanka: co Ty możesz mi dać? Nie masz nawet czerpaka! Dlatego też kolejnym krokiem, jaki kobieta musi wykonać, jest zrozumienie kim jest Jezus.
- „Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?”
- «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża».
Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą».

Jezus musiał dotknąć tajemnic ukrytych głęboko, na samym dnie serca, dotknąć tego, co powodowało, że czuła się niegodna wraz z innymi kobietami przychodzić do studni, dotknąć prawdziwego bólu zranionej miłości i pokaleczonego życia, aby poznała prawdę: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem».

Szpitalne sale chorych, gdzie człowiek zmaga się z cierpieniem, bywają sanktuarium spotkania z Bogiem. Nieraz po wielu latach, w obliczu kończącego się życia, człowiek szuka uzdrawiającego spotkania ze Zbawicielem. Przez siedemnaście lat mojej kapłańskiej posługi w wikariuszowskich parafiach zawsze miałem kontakt z chorymi jako kapelan szpitala. Wiem, ile tam dokonało się nawróceń przed śmiercią, ile było odbytych szczerych spowiedzi z całego życia, ile z prawdziwą pobożnością przyjętych Komunii świętych. I chwała za to Panu Bogu.

Czasem Opatrzność Boża dopuszcza cierpienie, którego nie rozumiemy. Trudno się z nim pogodzić. Krzyż cierpienia - fizycznego czy duchowego, choć zawsze ugniata, bywa cudownym lekarstwem – na choroby duszy. Pozwala, by sam Chrystus dotknął naszego serca – bywa zimnego i zbuntowanego – i napełnił najcenniejszym darem: wodą życia, czyli łaską.
Jan Paweł II nauczał, że cierpienie nie jest ani karą za grzechy, ani odpowiedzią Boga na zło człowieka. Cierpienie można zrozumieć tylko i wyłącznie w świetle Bożej miłości, która jest ostatecznym sensem istnienia na tym świecie. Święta siostra Faustyna mówiła: „Cierpienie jest wielką łaską. Przez cierpienie dusza upodabnia się do Zbawiciela, w cierpieniu krystalizuje się miłość. Im większe cierpienie, tym miłość staje się czystsza”.

«Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu».

Ks. Eugeniusz

Do spisu treści

Wiersz: Węgiel i gołąb

Jeżeli kochasz Ojczyznę
i dumny jesteś z jej skarbów,
ze Śląskiem się zżyj najbardziej,
z tą ziemią górniczą i hardą.
 
  To jest jak z bajki kraina,
A najprawdziwsza w świecie –
Zagłębie całe w kominach,
Wyżyna zielona jak kwiecień.
 
Do dzisiaj tam zamki słoneczne
świadczą orłami na murach,
że polskie to ziemie odwiecznie
jak orły na tarczach i chmurach.

Jerzy Kierst

Do spisu treści

Ks. Piotr Skarga - Modlitwa za Ojczyznę

Piotr Skarga urodził się w 2 lutego 1536 r. w Grójcu na Mazowszu w rodzinie szlacheckiej Michała i Anny ze Świętków. Był najmłodszym spośród szóstki ich dzieci (miał trzech braci i dwie siostry). Według niektórych przekazów nazwisko Skarga zawdzięczał dziadkowi - Janowi Powęskiemu, który nagminnie się o coś procesował. Podobnie miał postępować także ojciec Piotra. Młodzieniec kształcił się w szkole parafialnej w Grójcu. W 1544 r., w wieku ośmiu lat, został osierocony przez matkę; w 1548 r. - przez ojca. Z rodzinnego domu Piotr Skarga wyniósł silną wiarę, pobożność i głębokie przywiązanie do wyznania katolickiego.

Skarga na Akademii Krakowskiej. W 1552 r. Skarga rozpoczął studia na Akademii Krakowskiej. Po trzech latach ze stopniem bakałarza ukończył wydział filozoficzny tejże uczelni. Nie kontynuował studiów prawdopodobnie ze względu na brak pieniędzy. W 1555 r. rozpoczął pracę w szkole parafialnej przy kolegiacie św. Jana w Warszawie. Od 1557 r. wychowywał nieletniego Jana Tęczyńskiego, syna wojewody lubelskiego Andrzeja Tęczyńskiego. Kontakty z możnym rodem umożliwiły Skardze wyjazd ze swym podopiecznym do Wiednia w 1560 r.

Skarga jako duchowny. Dwa lata po powrocie z zagranicy Skarga poznał biskupa kujawskiego (późniejszego arcybiskupa gnieźnieńskiego) Jakuba Uchańskiego. Prawdopodobnie pod jego wpływem zdecydował się zostać duchownym. Wybór ten był związany m.in. z faktem, że druga połowa XVI stulecia to okres wpływów reformacji w Rzeczypospolitej. Zdecydowany walczyć z przeciwnikami Kościoła katolickiego Skarga otrzymał święcenia kapłańskie w 1564 r. we Lwowie. Tam też pełnił m.in. obowiązki kanclerza lwowskiej kapituły. W 1566 r. przeniósł się do Gorliczyna pod Przeworskiem. Prowadził tam działalność duszpasterską na dworze Jana Krzysztofa Tarnowskiego (syna hetmana Jana Tarnowskiego).

Wyjazd Skargi do Rzymu. Po śmierci możnego protektora w 1567 r. Skarga wrócił do Lwowa. Na krótko jednak, gdyż już w następnym roku wyjechał do Wiednia, skąd w początkach 1569 r. udał się do Rzymu. Tam wstąpił do zakonu jezuitów. Pobyt w Rzymie ukształtował ideowo zakonnika. Pozostawał wówczas pod wpływem m.in. pism Ojców Kościoła i teologów średniowiecznych. W 1571 r. Skarga z wyróżnieniem ukończył nowicjat w Rzymie.
"Przełożeni przyznawali mu doskonałe zdrowie, talent kaznodziejski, dar wymowy, umiejętność słuchania spowiedzi" - wyliczał Janusz Tazbir („Piotr Skarga”).

Powrót Skargi do Polski i działalność kaznodziejska. Po powrocie do Rzeczypospolitej osiadł w Pułtusku, gdzie był kaznodzieją i wykładowcą w miejscowym kolegium jezuickim. W 1573 r. wyjechał do Wilna, został wicerektorem tamtejszego kolegium. Efektem gorliwej działalności kaznodziejskiej Skargi w Wilnie było m.in. przyjęcie w 1586 r. katolicyzmu przez podkanclerzego Wielkiego Księstwa Litewskiego Lwa Sapiehę. Podczas płomiennych przemówień Skarga zawzięcie krytykował innowierców. W czasie posługi w Wilnie Skarga napisał (i wydał drukiem) „Żywoty świętych polskich”.

Skarga i król Stefan Batory. W 1579 r. król Stefan Batory przekształcił kolegium jezuickie w Wilnie w akademię. Skarga został pierwszym rektorem nowo utworzonej uczelni. Zakonnik cieszył się względami władcy do tego stopnia, że towarzyszył mu także podczas kampanii wojennych. Po zdobyciu przez Rzeczpospolitą Inflant trzy lata później, Skarga założył kolegia jezuickie m.in. w Rydze i Dorpacie. W 1584 r. zamieszkał w Krakowie, gdzie pełnił obowiązki przełożonego domu zakonnego św. Barbary. Prowadził działalność charytatywną. Założył Bractwo Miłosierdzia, Bractwo Św. Łazarza, Bank Pobożny i Skrzynkę Św. Mikołaja.

Skarga jako królewski kaznodzieja na dworze króla Zygmunta III. Od 1588 r. pełnił zaszczytną funkcję królewskiego kaznodziei na dworze Zygmunta III Wazy, zdeklarowanego katolika. Jako królewski kaznodzieja Skarga głosił, że reformacja zniszczyła jedność wyznaniową Rzeczypospolitej. Wzywał wyznawców prawosławia do podporządkowania się Stolicy Apostolskiej; to m.in. dzięki jego zabiegom doszło w 1596 r. do zawarcia unii brzeskiej, której zwolennicy - unici (grekokatolicy) uznawali papieża za głowę Kościoła, ale zachowywali odrębność obrzędową.

Dzieła Skargi. Najbardziej znanymi dziełami Skargi napisanymi na dworze Zygmunta III były „Kazania sejmowe” i „Wzywanie do pokuty obywatelów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego”. W swych pismach kaznodzieja wytykał Polakom ich grzechy narodowe. Krytykował skłonność rodaków do tolerowania herezji oraz zamiłowanie do anarchii, co - jego zdaniem - wynikało ze złego rozumienia przez szlachtę pojęcia "wolność".

Ostatnie chwile życia Skargi. W 1612 r. sędziwy jezuita zakończył służbę na dworze królewskim. Wyjechał do Krakowa, gdzie spędził ostatnie chwile swego życia. Zmarł 27 września 1612 r. Pochowano go w kościele św. Piotra i Pawła.
Skarga pozostawił po sobie bogaty dorobek kaznodziejski. Wydano drukiem 197 jego kazań (51 niedzielnych, 46 świątecznych, 100 przygodnych). Obok walorów literackich pisma zakonnika mają także wartość historyczną (kazania obozowe, mowy żałobne). Wizjonerski styl pism Skargi sprawił, że - zwłaszcza w czasach zaborów - postrzegano go jako osobę, która przepowiedziała niedolę Polski na długo przed jej upadkiem.

Modlitwa za Ojczyznę
- ks. Piotr Skarga

Boże, Rządco i Panie narodów,
z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać,
a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej,
błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna,
chwałę przynosiła Imieniowi Twemu
a syny swe wiodła ku szczęśliwości.

Wszechmogący wieczny Boże,
spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom
i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej,
byśmy jej i ludowi Twemu,
swoich pożytków zapomniawszy,
mogli służyć uczciwie.

Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje,
rządy kraju naszego sprawujące,
by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym
mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

Opracowała: Marta Mordeja
Źródło: dzieje.pl (portal historyczny)

Do spisu treści

Rogale św. Marcina

Dnia 11 listopada obchodziliśmy kolejną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Z tej okazji w różnych miejscowościach odbywają się Msze św. za ojczyznę, śpiewa się hymn, a ludzie wywieszają flagi narodowe. W Warszawie rodzice z dziećmi biorą udział  w Marszu Niepodległości, marszu, który nie ma sobie równych w całej Europie. Rogale św. Marcina to również nieodłączny element radowanie się z wolnej ojczyzny. To symbol pozbycia się jarzma niemieckiego przez Wielkopolan. W naszej parafii również uczciliśmy ten piękny moment historii Polski.

Rodzice ministrantów zakupili 500 rogali w piekarni Kristof. Były one sprzedawane po mszach świętych 15 i 16 listopada.

Dzięki hojności naszych parafian zebraliśmy na fundusz ministrancki kwotę 1696 zł. Z zakupionych rogali pozostało nam 40 sztuk.

W związku z tym, że 16 listopada obchodzony był w kościele Światowy Dzień Ubogich, przekazaliśmy te rogale ubogim ze Schroniska św. Brata Alberta w Przegędzy.

 

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy wszystkim parafianom za okazane wsparcie ministrantom, które jest oznaką otwartości i szczodrości serca.

Rodzice ministrantów

Do spisu treści

Czernica szkicowana węglem
- święto tradycji, wspólnoty i górniczej dumy

„Oj Czernico, Czernico!
Bądź! Żyj! Kwitnij! Piękniej!
Niech się moje skołatane serduszko raduje."

Czernica - śląska wieś z najstarszą historią górnictwa węgla kamiennego. Nazwa miejscowości pochodzi prawdopodobnie od „czarnej wody" płynącej przez wieś lub od borówki - czernicy. Pod koniec XVIII wieku prowadzono tu poszukiwania węgla na Górnym Śląsku. W historii parafii w Pstrążnej odnotowano w 1797 roku, że właściciel majątku w Czernicy odnalazł płytko zalegający węgiel na czernickiej „Babiej Górze". W 1805 roku wydrążono tam sztolnię odwadniającą o długości 260 metrów. Rok później Fryderyk von Sack uzyskał zgodę władz na uruchomienie pierwszej kopalni, którą nazwał „Charlotte" - od imienia swojej córki. Od 1945 roku kopalnia nosi nazwę „Rydułtowy".
Do dziś w Czernicy zachowały się obiekty nadszybia „Erbreich" z 1853 roku i „Cecylia" (Cila) z 1896 roku. Warto wspomnieć, że przez ponad 120 lat - aż do 1961 roku - wydobywano tu również gips i ałun. Z miejscowością wiąże się także najstarszy w Polsce tunel kolejowy, łączący Czernicę z Rydułtowami. Ma on ponad 700 metrów długości i został wydrążony w XIX wieku metodą górniczą. W latach 1987-1989 Zakład Robót Górniczych w Rybniku przeprowadził jego gruntowny remont.

Na terenie wsi znajdują się również pałacyk z II połowy XIX wieku, szkoła podstawowa o tradycjach sięgających 1830 roku (w obecnym budynku od 1999 r.), pomnik Powstańców Śląskich, zabytkowe kaplice w. Urbana i św. Jana Nepomucena oraz kościół Najświętszej Marii Panny Królowej Polski z połowy XX wieku.

Czernica to jednak przede wszystkim ludzie - mieszkańcy, którzy z dumą pielęgnują dziedzictwo swoich przodków, budując współczesność w duchu szacunku dla historii.

Święto, które łączy pokolenia
3 października 2025 roku Ośrodek Kultury w Czernicy „Zameczek" ponownie stała się sercem śląskiej tradycji. Druga edycja wydarzenia „Czernica szkicowana węglem od 1797 r." pokazała, że to święto na trwałe wpisało się w lokalny kalendarz. Pomysłodawcą i inicjatorem imprezy jest Roman Nowek, który od lat z pasją przypomina o górniczych korzeniach naszej miejscowości. Dzięki Jego zaangażowaniu i zainicjowaniu umowy współpracy między Stowarzyszeniem Działań Lokalnych „Spichlerz" oraz Stowarzyszeniem Inżynierów i Techników Górnictwa wydarzenie z roku na rok nabiera rozmachu i coraz bardziej łączy lokalną społeczność.

W tym roku inicjatywa została dodatkowo wsparta przez władze samorządowe – Sołtysa Czernicy, Wójta Gminy Gaszowice oraz Starostę Powiatu Rybnickiego. Ich obecność i wsparcie organizacyjne były dowodem na to, że lokalne tradycje wciąż mają swoich wiernych orędowników.

Smaki, dźwięki i wspomnienia górniczej tradycji. Tegoroczne obchody rozpoczęły się o godzinie 13:00. Wokół „Zameczku" odbywał się jarmark górniczy, który przyciągnął zarówno mieszkańców, jak i licznych gości z sąsiednich miejscowości. W centrum uwagi znalazła się Giełda Pamiątek Górniczych. Na stoiskach można było zobaczyć prawdziwe górnicze skarby: lampki karbidowe, kufle, kordziki, mundury, odznaczenia, archiwalne dokumenty i fotografie. Każdy z tych przedmiotów niósł ze sobą fragment historii - był świadectwem pracy, odwagi i dumy ludzi związanych z górnictwem. Nieopodal czekała wystawa historycznych eksponatów górniczych, która przenosiła odwiedzających w czasy, gdy górnictwo było nie tylko zawodem, lecz stylem życia i źródłem tożsamości regionu.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się również wystawa drobnego inwentarza, przygotowana przez lokalnych hodowców. Hodowla zwierząt od zawsze była częścią czernickiego życia - niemal każda rodzina miała niegdyś gołębie, króliki czy drób. To tradycja, która przetrwała pokolenia i do dziś wzbudza dumę oraz sympatię mieszkańców.
Nie zabrakło też czegoś dla smakoszy. Koło Gospodyń Wiejskich „Czerniczanki" w Czernicy zadbało o kulinarną stronę wydarzenia, serwując prawdziwe śląskie klasyki: wodzionkę, żurek śląski, chleb z fetem, a także topinambur w różnych odsłonach - od tradycyjnych potraw po chrupiące chipsy. Zapachy unosiły się nad całym placem, przyciągając głodnych i ciekawych nowych smaków.

Muzyka, taniec i folklor
Scena przed „Zameczkiem" przez cały dzień tętniła muzyką, przyciągając tłumy mieszkańców i gości. Występy artystyczne nadały wydarzeniu wyjątkowego kolorytu i energii. Szczególne uznanie publiczności zdobyły mażoretki, które zachwyciły precyzją, wdziękiem i energią, oraz Orkiestra Górnicza KWK „Rydułtowy", której potężne, donośne dźwięki wypełniły plac przed ośrodkiem dumą i wzruszeniem. Na scenie wystąpiły także zespoły „Trojak" i „Znaczki" – pierwszy, tworzony przez czernickich seniorów, oczarował publiczność dojrzałością interpretacji i autentycznym folklorem, drugi zaś, młodzieżowy, wniósł świeżość i radość. Uzupełnieniem programu były występy dzieci ze Szkoły Podstawowej oraz przedszkolaków z Czernicy, które z entuzjazmem prezentowały swoje taneczne i wokalne talenty, wzbudzając uśmiechy i szczere wzruszenie wśród publiczności.

Młodzi artyści z pasją – konkurs plastyczny. Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów była gala finałowa konkursu plastycznego „Czernica szkicowana węglem od 1797 r.", w którym młodzi twórcy mierzyli się z historią górnictwa i tradycją regionu. W kategorii 8 - 12 lat zwyciężyła Patrycja Benesiewicz ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Rydułtowach. Drugie miejsce zajęła Maria Porwoł, a trzecie Agata Macuga - również z Rydułtów. Wyróżnienia przyznano Jackowi Kachlowi, Natalii Wypych i Bartoszowi Pawluskowi ze Szkoły Podstawowej im. Henryka Mikołaja Góreckiego w Czernicy. W starszej kategorii, 12 - 16 lat, najlepsza okazała się Lilianna Skrobol z Gminnego Ośrodka Kultury w Suszcu. Na podium stanęły także Lilianna Kałuża i Dominika Mordeja-Pilch, a wyróżnienia otrzymały: Amelia Podleśny, Oliwia Gajos, Emilia Krzysteczko i Maja Dudka.
Sportowy akcent - turniej minigolfa górniczych seniorów. Nie zabrakło również sportowych emocji. W turnieju minigolfa zwyciężył Adam Kita z Wrocławia, który wykazał się precyzją i spokojem godnym zawodowca. Nagrodę główną wręczyła Pani Sołtys Czernicy, podkreślając, że w tej zabawie chodziło nie tylko
o rywalizację, ale przede wszystkim o integrację i dobrą zabawę.

 

Historyczna Osobowość Czernicy - hołd dla wybitnego kompozytora.

Podczas uroczystości ogłoszono wyniki plebiscytu „Historyczna Osobowość Czernicy 2025". O tytuł rywalizowali: Franciszek Biskup, prof. Henryk Mikołaj Górecki, ks. Jan Kapołka, Karol Lukoszek oraz Friedrich von Sack.

W głosowaniu zwycięzcą okazał się skutkiem niejednogłośnego werdyktu prof. Henryk Mikołaj Górecki.

Uroczyste odsłonięcie jego portretu na scenie przed Ośrodkiem Kultury było wzruszającym momentem – hołdem dla artysty, który rozsławił Czernicę na świecie.

Portret pozostanie na stałe w „Zameczku" jako symbol dumy z czernickich korzeni profesora.

Korowód historyczny - Czernica w marszu. O godzinie 16:00 wyruszył barwny korowód historyczny, który przeszedł ulicami Sobieskiego, Biskupa i Wolności. Wzięły w nim udział delegacje z Polski i zagranicy, górnicy w galowych mundurach, uczniowie, członkowie stowarzyszeń i mieszkańcy w strojach ludowych. Górnicy maszerowali w czakach ozdobionych pióropuszami w różnych kolorach, a zielono-czarne flagi górnicze falowały w rytm muzyki orkiestry i kroków mażoretek. Widok był imponujący – połączenie dumy, tradycji i wspólnoty, które wzruszało niejedno serce.

Wieczorna biesiada – tradycja i wspólna radość. Po zakończeniu korowodu uczestnicy powrócili do „Zameczku", gdzie rozpoczęła się biesiada górnicza - radosne zwieńczenie całego dnia. Na stołach pojawił się tradycyjny posiłek w postaci golonka, ziemniaków i kapusty zasmażanej. Zgodnie z tradycją odbył się „Skok przez skórę", symboliczny obrzęd przyjęcia młodych adeptów do stanu górniczego. Ceremonię poprowadził Lis Major, a nad całością czuwało „Wysokie, a w sprawach piwnych nigdy nieomylne Prezydium" w składzie: Prezes Wiesław Grzybowski, Marian Kurpas, Roman Nowek oraz Tomasz Tkocz.

W czasie biesiady prowadzono również kwestę na rzecz Fundacji Rodzin Górniczych, a dochód z Giełdy Pamiątek Górniczych również zasilił fundusz wsparcia. To piękny gest solidarności środowiska górniczego z tymi, którzy najbardziej potrzebują pomocy.

Podczas wieczoru publiczność obejrzała także pierwszy akt monodramu pióra Jana Krajczoka „Bojki bojkami, a prowda prowdom" – pełną humoru i ciepła opowieść ciotki Gryjty o czernickim węglu, codziennym życiu i górniczej dumie w wykonaniu Małgorzaty Krajczok. Spektakl zakończyły gromkie brawa.

Dziedzictwo, które trwa. Druga edycja „Czernicy szkicowanej węglem" potwierdziła, że to wydarzenie ma już swoje miejsce w sercach mieszkańców. Łączy pokolenia, przypomina o przeszłości, a jednocześnie inspiruje do pielęgnowania śląskiej kultury w nowoczesny sposób.

Dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację - władzom samorządowym, stowarzyszeniom, artystom, wolontariuszom i mieszkańcom. To dzięki Wam Czernica znów rozbłysła - czernią węgla, zielenią tradycji i ciepłem wspólnoty.

Na razie to by było tyle - do zaś!

Ośrodek Kultury „Zameczek" w Czernicy

Do spisu treści

Listopad w czernickim przedszkolu

Koniec października i listopad to także interesujący czas w życiu czernickiego przedszkola. Oto najważniejsze i najciekawsze wydarzenia.

28 października przedszkolaki z grupy Kolorowe Nutki odwiedziły czernicką bibliotekę. Dzieci przywitała pani Agnieszka, a następnie przeczytała dwie ciekawe bajki. Bajki pochodzące z najnowszej książki pt.: „Bajki Odziedziczone”.

28 i 29 października przedszkolaki z najstarszych grup – Kolorowe Nutki, Pszczółki i Mali Odkrywcy odwiedziły cmentarz w Czernicy. Zostały zapalone znicze przy krzyżu i pomniku poświęconym poległym za naszą Ojczyznę.

6 listopada mało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Odbył się jesienny Bal Dyni. Dzieci zaprezentowały piękne dyniowe przebrania – było pomarańczowo. Na sali gimnastycznej dzieci mogły bawić się przy muzyce, a następnie były zdjęcia. Dziękujemy także rodzicom za słodki poczęstunek dla przedszkolaków.

7 listopada Grupa Małych Odkrywców wybrała się do gabinetu weterynarii, aby odwiedzić Panią Ewę. Pani doktor opowiedziała o swojej pracy, było to fascynujące doświadczenie. Dzieci miały okazję zobaczyć, jak wyglądają wnętrzności psa, w tym pęcherz i jelita, a także mogły osłuchać serduszko pupila. Pani Ewa pokazała także, jak zakłada się psie opatrunki, co było nie tylko edukacyjne, ale i bardzo praktyczne. To była wspaniała lekcja na żywo.

12 listopada w przedszkolu odbyła się uroczysta akademia z okazji Święta Niepodległości. Był wspólnie odśpiewany hymn narodowy, a następnie występy przedszkolaków. Dzieci wraz ze swoimi wychowawcami przygotowały piosenki i wierszyki związane z tym świętem. Po zakończonej akademii zostały wręczone nagrody uczestnikom konkursu plastycznego, którego tytuł brzmiał: „Biało – czerwona w moim sercu”, a którego koordynatorem była pani Agnieszka Kukuczka. Dziękujemy za udział w konkursie i ciekawe prace.

Dyrektor i grono pedagogiczne
Przedszkola Bajkowe Wzgórze w Czernicy

Do spisu treści

"Literacki kogel - mogel"
Ostatnia odsłona!

Dnia 12 listopada 2025 roku w Szkole im. Henryka Mikołaja Góreckiego w Czernicy odbyło się ostatnie spotkanie z projektu "Literacki kogel-mogel", wsparte programem "Działaj Lokalnie" Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności. To już czwarta odsłona projektu, który łączył przez kilka miesięcy miłośników literatury z różnych gatunków. Miał na celu popularyzację czytelnictwa i bezpośrednie spotkania z autorami współczesnych książek.

W poprzednich wydarzeniach uczestnicy mieli okazję poznać: Pana Poetę, Katarzynę Wycisk z Thomasem Arnoldem oraz Weronikę Tomalę.

Tym razem bibliotekarki z Gminnej Biblioteki Publicznej w Gaszowicach zaprosiły pana Krzysztofa Pławeckiego, autora bajek dla dzieci i młodzieży. Pan Krzysztof - z wykształcenia prawnik, z wyboru pisarz - regularnie spotyka się z uczniami w szkołach i bibliotekach w całej Polsce, inspirując dzieci do czytania. Zasłynął dzięki swojej debiutanckiej książce "Niekrólewska wyprawa", którą zaprezentował na spotkaniu. Pisarz opowiedział, jak powstawała - "od rymów pisanych do szuflady" aż po wydanie drukiem, pokazując, że marzenia naprawdę można spełniać.

Książka napisana w całości 16-zgłoskowym wierszem wpadała w ucho i rozśmieszała. Autor w trakcie spotkania zaprosił dzieci do wspólnej zabawy. Uczeń - ochotnik przeczytał parę wersów omawianej książki, zaś inna osoba przebrała się za króla, nawiązując do fabuły "Niekrólewskiej wyprawy". Wszyscy uczestnicy bawili się doskonale. Dzięki swojej pozytywnej energii pan Krzysztof szybko zyskał sympatię uczniów.

bibliotekarki
Ewa, Agnieszka

Do spisu treści

Jarmark

Za rogiem słychać już dzwonki sań. W powietrzu unosi się zapach moczki, makówek i innych świątecznych przysmaków. Tu i ówdzie można dostrzec ludzi biegnących po najlepsze choinki – znak, że grudzień naprawdę nadszedł.

Na Wolności też dużo się dzieje, a przygotowania do Jarmarku idą pełną parą. Wystawcy i rękodzielnicy szykują swoje produkty, Zamek zmienił wystrój na taki, w którym od razu czuć klimat rodzinnych świąt. Mikołaj już jest w drodze, gotów zagościć na zamkowym placu. Wszystko jest gotowe – brakuje tylko WAS!

Zapraszamy wszystkich, którzy kochają czas jarmarków, świąteczną atmosferę albo po prostu lubią być wśród ludzi. 14 grudnia od godziny 14:00 odwiedźcie Zamek i zobaczcie, co dla Was przygotowaliśmy.
Serdecznie zapraszamy – Ekipa z Wolności!

A w tym roku, oprócz naszych stałych atrakcji, zagości u nas także Filharmonia Śląska. Będzie to wyjątkowe wydarzenie, dlatego koniecznie przybywajcie. Bo w Zameczku zawsze znajdzie się coś dla każdego.

Ekipa z Wolności

Do spisu treści

Nekrologi



Śp.
 Krystian NASTUŁA   (ur. 23.07.1959 / zm. 31.10.2025)

Wyrazy współczucia składamy: żonie Karinie; córce Lurze, synom: Aleksandrowi i Mateuszowi; siostrze Danucie z rodziną

 


do spisu treści