RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  277/2025  /  wrzesień

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Od Świętego Antoniego do NMP Królowej Polski

- Otwarcie altany
- Z serca dziękujemy
- Pielgrzymka
- Życzenia urodzinowe dla księdza Eugeniusza
- Szli, szli i doszli...
-
Konkurs „Bitwa Smaków”

- Wiara i sztuka –
- Dekret odwołujący
- Dekret powołujący nowego proboszcza
- Nekrologi

Od Świętego Antoniego do NMP Królowej Polski

Kochani parafianie z Czernicy i Łukowa Śląskiego tworzący wspólnotę, której patronuje nasza najlepsza Matka - Maryja Królowa Polski.

Przychodzę do Was z Orzesza, z parafii św. Antoniego z Padwy po trzynastu latach posługi proboszczowskiej.
Nie jest łatwo być następcą proboszcza seniora, księdza Eugeniusza, który aż dwadzieścia trzy lata troszczył się o Waszą parafię na płaszczyźnie duchowej, duszpasterskiej i gospodarczej. Dziękuję za Jego życzliwe słowa wypowiedziane i napisane pod moim adresem. Mam nadzieję, że przy pomocy Pana Jezusa i Jego Matki Maryi sprostam oczekiwaniom i będę mógł Wam jak najlepiej służyć jako kapłan i proboszcz. Liczę też na Waszą modlitwę, dobrą radę i pomoc.

Pochodzę z Rybnika, z parafii św. Antoniego Padewskiego, gdzie przyjąłem chrzest, I Komunię Świętą oraz Sakrament Bierzmowania. Urodziłem się w Rybniku 03.03.1965 r. jako syn Józefa i Marii zd. Jankowskiej. Uczęszczałem do Liceum Ogólnokształcącego (wówczas) im. Hanki Sawickiej w Rybniku. Po zdaniu egzaminu dojrzałości w 1984 roku wstąpiłem do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego, aby studiować teologię i przejść formację duchową jako przygotowanie do przyjęcia święceń kapłańskich.

 Sakrament kapłaństwa przyjąłem 11.05.1991 r. w katowickiej katedrze z rąk ks. bp. Damiana Zimonia. Posługę wikariusza pełniłem w parafiach: Św. Wojciecha w Mikołowie (1991-1995), Świętego Ducha w Bytkowie (1995 1999), Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej 1 (1999-2004), NSPJ w Niedobczycach (2004-2007), Wniebowzięcia NMP w Rybnickiej Kuźni (2007 2010), Matki Boskiej Częstochowskiej w Jastrzębiu Zdroju (2010-2012). W czerwcu 2012 roku ks. abp Wiktor Skworc mianował mnie administratorem, a od 1 listopada 2013 roku proboszczem Parafii Św. Antoniego z Padwy w Orzeszu Zgoniu.

Kiedy rozpoczynałem posługę w Zgoniu, we mszach św. uczestniczyło 47% wiernych. W mszach św. roratnich uczestniczyło około 150 dzieci ze Zgonia i Mościsk (do parafii św. Antoniego należą dwie miejscowości). Ze względu na spory udział dzieci i młodzieży w życiu parafialnym udało się założyć scholę dziecięcą i młodzieżowy zespół wokalno instrumentalny. Dzieci angażowały się w jasełka i inne występy, a młodzież w liczbie około 60 osób uczestniczyła w I piątkowych mszach św. młodzieżowych (nie tylko klasy od VI do VIII, ale również młodzież ze szkół średnich i studenci). Młodzież założyła wspólnotę św. Jana Pawła II (późniejsza nazwa EZER), która spotykała się w salce raz w miesiącu. Wolontariusze z grupy młodzieżowej zaopiekowali się rówieśnikami z Chorwacji, którzy przyjechali do Zgonia i Mościsk w ramach Światowych Dni Młodzieży. Udało się wprowadzić Nabożeństwa Fatimskie z procesją 13-go dnia miesiąca od maja do października. Wcześniej były odprawiane nabożeństwa maryjne w I soboty m-ca połączone z Apelem Jasnogórskim. W Zgoniu od lat wydawana jest gazetka parafialna „Antoniczek” redagowana przez młodzież, a zawierająca artykuły i intencje modlitewne dla 17-tu Róż Różańcowych.

Czas pandemii koronawirusa był bardzo trudny dla wszystkich parafii, nasze kościoły opustoszały. Była to wielka próba wiary i przywiązania do kościoła. Wiemy z doświadczenia, że wielu parafian już nie wróciło do kościoła, zwłaszcza tych, dla których msza św. była tylko sprawą tradycji, przyzwyczajenia i chęcią pokazania się innym. Obecnie praktykuje ponad 600 osób na 2600 parafian. W Zgoniu i Mościskach wybudowało się i zamieszkało wiele osób, które nie mają żadnego kontaktu z kościołem, a tym samym z parafią. Kościół w Zgoniu pochodzi z 1937 roku, pierwotnie macierzystą parafią były Woszczyce. W czasie mojego pobytu w parafii udało się przeprowadzić większe i mniejsze inwestycje. Zostały wykonane i zamontowane dwa duże krzyże - jeden na cmentarzu i misyjny obok kościoła. Wykonano schody z poręczami ze stali nierdzewnej prowadzące do kościoła i probostwa, jak również podjazd dla osób niepełnosprawnych. Kościół został wyposażony w nowe drzwi główne, boczne oraz od strony zakrystii. Został przeprowadzony gruntowny, dwuetapowy remont organów, dzięki temu od kilku lat odbywają się koncerty organowe w ramach Orzeskiej Jesieni Organowej oraz przy innych okazjach. Przed pandemią odbył się koncert Pana Profesora Władysława Szymańskiego, byłego Rektora Akademii Muzycznej w Katowicach. Parafia nabyła na własność starą część cmentarza, który znajdował się na prywatnych działkach. Powstał również nowy cmentarz dzięki ofiarności parafian, ale przede wszystkim dzięki środkom pochodzącym z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Istotnym momentem było przyznanie środków finansowych na remont kościoła z Funduszu Ochrony Zabytków poprzedniego rządu, Zjednoczonej Prawicy, w wysokości 500 tys. zł. Dzięki tej pomocy i ofiarności wiernych udało się wykonać nowe ławki z jesionu, a podesty z modrzewia. Zostało również wymalowane wnętrze świątyni oraz jej zewnętrzna elewacja. Na ścianach kościoła znajdują się malowidła artysty malarza Bunscha przedstawiające przypowieści ewangeliczne, które wpisano do rejestru zabytków wojewódzkich - wymagają prac renowacyjnych.

Dnia 20 czerwca 2024 roku złożyłem rezygnację z urzędu proboszcza w Zgoniu na ręce ks. abp. Adriana Galbasa, ówczesnego metropolity katowickiego. Ks. bp Marek Szkudło, administrator naszej archidiecezji, przychylił się do mojej prośby i powierzył mi Parafię NMP Królowej Polski w Czernicy od 27 lipca br. Mam obecnie 60 lat, zostało mi 7 lat do emerytury kościelnej, jestem więc przejściowym proboszczem naszej parafii. Proszę Pana Boga o pomoc, światło Ducha Świętego oraz zdrowie i o Wasze wsparcie modlitewne i życzliwą współpracę i pomoc.

Wasz proboszcz,
 ks. Krzysztof

Do spisu treści

Otwarcie altany
50 lecie sportu w Łukowie Śląskim
oraz 35-lecie samorządności

  Radość, sport i nowa altana – święto sportu i samorządności w naszej wsi!  

29 czerwca to dzień, który na długo zostanie w naszej pamięci – nie tylko dlatego, że pogoda dopisała jak na zamówienie, ale przede wszystkim dlatego, że oficjalnie otworzyliśmy nasz teren rekreacyjny przy boisku! A co się na nim znalazło? Nowiutka altana, boisko do siatkówki plażowej, a dla fanów adrenaliny – odświeżony skatepark.

To wszystko odbyło się w ramach obchodów 50-lecia sportu w Łukowie oraz 35-lecia samorządności. Trudno było o lepszy moment na takie świętowanie!

A działo się sporo! Klub Sportowy stanął na wysokości zadania i zorganizował dwudniowe zmagania sportowe, pełne emocji i kibicowania. Były rozgrywki piłki nożnej, a także turniej sołectw, w którym nasze dzielne sołectwo zajęło 1 miejsce.
Dla każdego coś się znalazło: dzieci bawiły się jak szalone – dmuchańce, animacje, wata cukrowa…, a dorośli? Ci mogli w końcu odetchnąć przy koncertach i lokalnych przysmakach.

Wszystko to zrobione z myślą o naszych mieszkańcach – żeby żyło się tu lepiej, zdrowiej i radośniej. Bo choć altana może nie mówi, a boisko nie śpiewa – to wiemy jedno: ten teren tętni życiem! Teraz już na stałe.

Barbara Watoła

Do spisu treści

Z serca dziękujemy

„Wszystko, co czynicie, z serca wykonujcie
jak dla Pana, a nie dla ludzi.”
(Kol 3,23)

Z wielką radością i wzruszeniem pragniemy ogłosić, że zakończył się remont wewnątrz naszej kaplicy pw. Świętego Jana Nepomucena — miejsca szczególnej modlitwy i ciszy, gdzie ziemia spotyka się z niebem.
To dzieło nie byłoby możliwe bez ogromnej życzliwości i wsparcia księdza Eugeniusza. Za to jesteśmy ogromnie wdzięczni. Z całego serca dziękujemy wszystkim Parafianom za ofiarność i hojność. To właśnie dzięki Waszym kopertowym kolektom udało się odnowić naszą kaplicę — każdy datek, nawet najmniejszy, był cegiełką w dziele odbudowy tego świętego miejsca.

Szczególne podziękowania kierujemy do Pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Łukowie, które ufundowały piękne kwiaty przed ołtarzykiem. Dzięki nim nasza kaplica nie tylko jaśnieje nowym blaskiem, ale także cieszy oko i serce każdego, kto tu przychodzi.

Dziękujemy również wszystkim, którzy z oddaniem sprzątali i troszczą się o to miejsce - zarówno przed, jak i po remoncie. Wasza praca, choć często niewidoczna, jest bezcenna. Dzięki Wam kaplica jest zadbana, czysta i gotowa na spotkania z Bogiem w ciszy modlitwy.

Niech Święty Jan Nepomucen - patron prawdy, lojalności i odwagi - wyprasza Nam wszystkim potrzebne łaski. Bóg zapłać!

Barbara Watoła

Do spisu treści

Pielgrzymka

Wakacje to w Polsce nie tylko czas wypoczynku. To również okres wyjątkowych wydarzeń religijnych, których znaczenie nieprzerwanie trwa od wieków. Jednym z najbardziej widocznych i poruszających świadectw wiary są pielgrzymki na Jasną Górę. W tym roku ponownie dziesiątki tysięcy osób z różnych stron Polski – a także z zagranicy – wyruszyły pieszo, rowerem, autokarem czy na rolkach do Częstochowy, by stanąć przed obliczem Matki Bożej Częstochowskiej. Choć wielu traktuje to jako wydarzenie powtarzające się co roku, dla uczestników każda pielgrzymka jest inna – bo niesie ze sobą osobiste historie, prośby, podziękowania i nadzieje.

Pielgrzymowanie na Jasną Górę to tradycja sięgająca średniowiecza. Już w XV wieku pojawiały się pierwsze udokumentowane grupy zmierzające do klasztoru paulinów w Częstochowie. Najstarsza zorganizowana pielgrzymka piesza – warszawska – wyruszyła po raz pierwszy w 1711 roku jako dziękczynienie po epidemii. Dziś wciąż istnieje, licząc co roku kilka tysięcy uczestników. W ślad za nią idą inne – z Krakowa, Poznania, Lublina, Gdańska, Rzeszowa i niemal każdej diecezji w Polsce.

 

 W tym roku do klasztoru paulinów dotarło łącznie około 4–5 milionów pielgrzymów, z czego ponad 120 tysięcy pokonało drogę pieszo. Najwięcej pielgrzymek przybyło, jak co roku, w połowie sierpnia – na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Dlaczego ludzie wciąż idą? Przecież dziś można wsiąść w pociąg, samochód, wszystko jest dostępne. Mimo to wielu wybiera długą, nieraz bardzo wymagającą trasę. Badania pokazują, że najczęstsze powody pielgrzymowania to modlitwa w intencjach osobistych i rodzinnych, wdzięczność za otrzymane łaski, prośba o zdrowie, pragnienie duchowej przemiany lub nawrócenia. Dla niektórych to kontynuacja rodzinnej tradycji, dla innych – pierwszy krok w kierunku wiary. Jedno jest pewne: nie idzie się dla sportu. Idzie się, bo coś w sercu woła. I odpowiedzią na to wołanie jest droga.

W trakcie pielgrzymki wiele się dzieje. Oprócz codziennej Eucharystii i modlitwy, są też konferencje, wspólne śpiewy, ale też cisza, refleksja i konkretna pomoc. W jednej chwili ktoś niesie komuś plecak, w innej dzieli się ostatnim kubkiem wody. To wspólnota, która rodzi się w drodze – prosta, prawdziwa, szczera. Dla wielu to właśnie na pielgrzymce rodzi się głębsze zrozumienie Kościoła – nie jako instytucji, ale jako żywego Ciała Chrystusa, złożonego z ludzi zmierzających w tym samym kierunku.

Wśród uczestników tegorocznych pielgrzymek byli ludzie w każdym wieku – dzieci, młodzież, osoby starsze, całe rodziny. Szli nauczyciele, lekarze, rolnicy, studenci, emeryci. Każdy z własną intencją, ale razem. W tym tkwi siła pielgrzymki – w jedności mimo różnic. Były osoby, które szły po raz pierwszy, i takie, które idą co roku od dekad. Niektórzy pokonali 100 km, inni ponad 600. Nie liczy się dystans – liczy się serce, z jakim człowiek idzie.

Choć pielgrzymki dobiegły już końca, ich owoce wciąż trwają. W wielu parafiach da się usłyszeć świadectwa, że ta droga zmienia – zbliża do Boga, uczy cierpliwości, pomaga odnaleźć pokój. Nawet jeśli ktoś nie mógł wyruszyć fizycznie, często towarzyszył duchowo – modlitwą, postem, pomocą materialną. To także ważna część tej pielgrzymiej wspólnoty.

Być może w przyszłym roku znowu usłyszymy pieśni pielgrzymkowe dobiegające z daleka. Może znów zobaczymy pielgrzymów, którzy mimo zmęczenia śpiewają z radością. I może wtedy ktoś z nas – obserwując – poczuje w sercu pytanie: a może ja też powinienem pójść? Bo pielgrzymka to nie jest coś zarezerwowanego dla wyjątkowych. To droga, którą może przejść każdy, kto choć trochę pragnie zbliżyć się do Boga. I właśnie dlatego ona wciąż trwa. Nie dlatego, że to tradycja. Ale dlatego, że to wiara – żywa, prawdziwa, ciągle w drodze.

Agnieszka Mandrysz

Do spisu treści

Życzenia urodzinowe dla księdza Eugeniusza

Z okazji obchodzonych 6 września przez księdza Eugeniusza Twardocha urodzin
składamy, teraz już proboszczowi seniorowi naszej parafii, najserdeczniejsze życzenia
Błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Bożej,
zdrowia, spokoju i radości w przeżywaniu każdego dnia, nowych wyzwań
oraz sił do ich realizowania.

Parafianie z Czernicy i Łukowa

Do spisu treści

Szli, szli i doszli...

„Jak szczęśliwa Polska cała,
w niej Maryi kwitnie chwała.
Od Bałtyku po gór szczyty
kraj nasz płaszczem Jej okryty."

2 sierpnia pielgrzymi z naszej parafii idący w Pielgrzymce Rybnickiej dotarli na Jasną Górę. Dotarli zmęczeni, ale szczęśliwi. Podczas stawiania prawie dwustu tysięcy kroków na drodze do Maryi był czas skupienia i gorliwej modlitwy, ale był także czas integracji i rozmów o tym co w życiu ważne. Czas wspólnego przeżywania trudów pielgrzymowania.

Pielgrzymki do Częstochowy są ważnym elementem polskiej kultury i religijności. Stanowią okazję do pogłębienia wiary, budowania wspólnoty i doświadczenia duchowego odrodzenia.

Zachęcamy do udziału w przyszłym roku.

Na zdjęciu parafianie podczas przerwy w Miotku

Opracował Dawid Panic

Do spisu treści

Konkurs „Bitwa Smaków”

  Nasze Koło Gospodyń Wiejskich – serce smaku i dumy naszej wsi!  

Z ogromną radością i wzruszeniem informujemy, że nasze niezastąpione Panie z KGW zdobyły I miejsce w konkursie „Bitwa Smaków” podczas prestiżowego Festiwalu Górnej Odry – i to w nie byle jakiej konkurencji, bo w królewskiej kategorii… BIGOS!

To danie, znane od pokoleń, nabrało zupełnie nowego wymiaru dzięki pracy, sercu i kulinarnej mądrości naszych Pań. Ich bigos był nie tylko wyśmienity w smaku – był pełen tradycji, pasji i domowego ciepła, które czuło się z każdym kęsem. Jury nie miało wątpliwości – to był bigos, który smakował jak wspomnienie najlepszych chwil przy rodzinnym stole. Aromatyczny, bogaty, dopracowany w każdym szczególe – prawdziwe mistrzostwo!

Dziękujemy naszym wspaniałym Gospodyniom za to, że po raz kolejny pokazały klasę, ogromne umiejętności i serce do wspólnej pracy. To zwycięstwo to nie tylko sukces kulinarny – to powód do wielkiej dumy dla całej naszej społeczności!

Gratulujemy z całego serca!
Jesteście naszą siłą, wizytówką i inspiracją.
Niech to zwycięstwo będzie tylko początkiem kolejnych smakowitych sukcesów!

Barbara Watoła

Barbara Watoła

Do spisu treści

Wiara i sztuka –
kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Katowicach

Odwiedzając Katowice myślimy o Spodku, Pomniku Powstańców Śląskich, ale powinniśmy także o miejscach kultu religijnego. Do najważniejszych należy przede wszystkim Archikatedra Chrystusa Króla. Jednak inny kościół ma również ważne znaczenia dla Katowic oraz naszej archidiecezji. To kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w skrócie nazywany Mariackim.

Historia powstania kościoła Mariackiego w Katowicach.

Jest to najstarszy zachowany kościół katolicki w centrum miasta, zbudowany został w stylu neogotyckim według projektu Alexisa Langera na planie krzyża łacińskiego z ciosów kamiennych w latach 1862–1870. Plany utworzenia katowickiej parafii katolickiej sięgają połowy XIX wieku, kiedy to następowała industrializacja Górnego Śląska, a wraz z tym szybki wzrost liczby ludności w tym regionie. O budowie większego kościoła zadecydował ówczesny biskup wrocławski Heinrich Förster, który wiosną 1861 roku podczas wizyty u kanonika w Raciborzu wyznaczył na architekta Alexisa Langera. Wykonawcą robót został Julius Haase, a przebieg prac budowlanych nadzorował Heinrich Moritz August Nottebohm, który jeszcze w 1861 roku wystawił opinię do przedstawionemu mu do zatwierdzenia projektowi kościoła. Od początku planowano, iż monumentalna świątynia katolicka ma zostać wzniesiona naprzeciw kościoła ewangelickiego, a działkę pod jej budowę pomiędzy ulicą Warszawską a nasypem kolejowym podarowali Waleska i Hubert Tiele-Wincklerowie, właściciele dóbr katowickich.

8 stycznia 1862 roku powołano kurację (samodzielna placówka duszpasterska) w Katowicach, a 31 sierpnia tego samego roku nastąpiło uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego. Prace budowlane posuwały się szybko: w 1864 roku mury świątyni były wzniesione do wysokości okien, w 1868 roku przeprowadzono wiązanie dachu, a rok później wykonano sklepienia i rozpoczęto prace przy urządzaniu wnętrz. Plac pod budowę, kamień i wapno ofiarowali Tiele-Wincklerowie. Piaskowiec pochodził z kamieniołomu, który znajdował się przy hucie cynku „Henriette” niedaleko Katowic, w Katowickiej Hałdzie. Budulec na plac budowy zwozili chłopi z Katowic i Brynowa, a na placu budowy obrabiali go kamieniarze, którym zarządzał Jan Wenzel.

Budowa kościoła trwała osiem lat – została ukończona w listopadzie 1870 roku. Budowę świątyni sfinansował częściowo biskup wrocławski Heinrich Förster, a reszta pieniędzy pochodziła przede wszystkim z podatku kościelnego, dobrowolnych datków ofiarodawców oraz z zaciągniętych pożyczek.

20 listopada 1870 roku kościół został poświęcony. Konsekracji kościoła dokonał bp Adrian Włodarski, sufragan wrocławski. Przybył do Katowic 19 listopada, gdzie został przywitany przez ks. Wiktora Schmidta w Katowic, ks. Leopolda Markiefkę z Bogucic, ks. Antoniego Stabika z Michałkowic oraz przedstawicieli gminy. Dzień później bp Adrian Włodarski udał się do kościoła, by dokonać konsekracji, a mieszkańcy Katowic wyruszyli z procesją z kościoła tymczasowego do nowo wzniesionej świątyni.

Architektura kościoła

Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny zbudowany jest w stylu neogotyckim z wpływami szkoły nadreńskiej według projektu Alexisa Langera i jest to najbardziej monumentalna świątynia przez niego zaprojektowana na Górnym Śląsku. Długość świątyni od kruchty do prezbiterium wynosi 43 m. Od strony frontalnej (zachodniej) kościół posiada wysoką wieżę (71 m).

Nad wystrojem wnętrza pracowało wielu twórców. Nie zachował się pierwotny ołtarz główny, przetrwał jedynie obraz Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia, który znajduje się w domu parafialnym. Z pierwotnego wystroju kościoła zachował się też cykl witraży z 1885 roku, wykonanych przez raciborską firmę F. Kliem. Znajdują się tu również witraże, które zaprojektował Adam Bunsch, uczeń Józefa Mehoffera, pochodzące z lat 1936–1939. Przedstawiają one: z prawej strony nawy głównej symbole cnót chrześcijańskich, a z lewej symbole grzechu. Witraże Adama Bunscha charakteryzują się mocnymi barwami, dużymi kontrastami i prostą grafiką.

Po obu stronach nawy głównej umieszczono sześć płóciennych malowideł o tematyce maryjnej autorstwa Józefa Unierzyskiego, zięcia Jana Matejki. Powstały one w latach 1928–1930.

Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny położony jest przy placu ks. E. Szramka w Katowicach, na terenie dzielnicy Śródmieście. Stanowi on wschodnie zamknięcie perspektywy ulicy Mariackiej.  Odwiedzając różne świątynie, pamiętajmy o tych które znajdują się niedaleko. Nie trzeba odległych podróży i wypraw. Poznajemy historię nowych obiektów oraz wzbogacamy się duchowo.

Opracowała: Marta Mordeja
Źródło pomocnicze: Internet

Do spisu treści

Dekret odwołujący

Do spisu treści

Dekret powołujący nowego proboszcza

Do spisu treści

Nekrolog



Śp.
 Piotr SALAMON   (ur. 20.12.1958 / zm. 24.06.2025)

Wyrazy współczucia składamy: najbliższej rodzinie



Śp.
 Maria MUSIOŁ   (ur. 01.12.1958 / zm. 27.06.2025)

Wyrazy współczucia składamy: synowi Marianowi z żoną Anną, synowi Jerzemu z żoną Jadwigą, wnukom: Barbarze z mężem Michałem, Krzysztofowi, Markowi, Michałowi z żoną Iwoną, Januszowi z żoną Sabiną; Krystianowi z żoną Magdą, Magdalenie z mężem Sebastianem; prawnukom: Eli i Hani, Mirkowi z żoną Natalią, Mateuszowi, Markowi, Łukaszowi, Michałowi; pra-prawnukom Matyldzie i Szymonowi; rodzinom zmarłego rodzeństwa: Augustyna i Stanisława



Śp.
 Paweł FRANICZEK   (ur. 18.12.1935 / zm. 28.06.2025)

Wyrazy współczucia składamy: synowi Eugeniuszowi wraz z Anną, synowi Januszowi z żoną Gabrielą, córce Urszuli, siedmiu wnukom i dziewięciu prawnukom



Śp.
  Józef JENDERKO   (ur. 25.11.1939 / zm. 04.08.2025)

Wyrazy współczucia składamy: najbliższej rodzinie



Śp.
  Karolina SOBALA   (ur. 16.01.1924 / zm. 10.08.2025)

Wyrazy współczucia składamy: synom: Edwardowi i Alfredowi, córce Marii, synowej Helenie, wnukom: Ewie, Justynie z mężem Krystianem, Januszowi z żoną Aleksandrą, Agnieszce z mężem Sebastianem; prawnukom: Monice z mężem Tomaszem, Agacie z mężem Mateuszem, Natanielowi z narzeczoną Katarzyną, Jowicie, Karolinie, Franciszkowi, Igorowi, Agacie; praprawnukom: Marii, Jakubowi, Grzegorzowi i Szymonowi.



Śp.
  Sonia PORWOŁ   (ur. 17.05.1941 / zm. 15.08.2025)

Wyrazy współczucia składamy: najbliższej rodzinie

 


do spisu treści